IZA K.

wpis w: Opowiadania | 0

Iza właśnie skończyła 16 lat. Ładna, szczupła brunetka o wielkich brązowych oczach schowanych za zbyt wielkimi okularami. Mały nosek i dołeczek w brodzie podkreślał jej dziewczęcość. Iza była panną elokwentną, a jednocześnie nieco skrytą. Od dawna wiedziała jakie wybierze liceum i na jaką pójdzie uczelnię. Wymarzony kierunek – architektura był celem i priorytetem w jej życiu. Jedna z najzdolniejszych dziewczyn w klasie, nie pozbawiona była kompleksów. Wciąż musiała sobie udowadniać, że jest równie dobra co rówieśnicy i nie należy do szarych myszek. Kompleksy i obniżony nastrój często był powodem długich rozmów z rodzicami oraz psychologiem. Należała do młodego pokolenia wychowanego na internecie i portalach społecznościowych. Żaden temat nie stanowił tabu w grupie jej rówieśników. Tematy seksu czy erotyki nie należały jednak do tematów, które poruszano w gronie rodzinnym. Środki przekazu ułatwiały zadanie, wyręczając rodziców w obowiązku wprowadzenia młodych w tajniki seksu. Bądźmy szczerzy, była to wiedza powierzchowna i doraźna.

Pewnego dnia zaradna i pełna ambicji gimnazjalistka zapragnęła poznać wielki świat, który znała jedynie z internetu. Rodzice zdawali sobie sprawę, że jedynym sposobem na udoskonalenie umiejętności językowych dziecka jest jego wyjazd za granicę. Wpadli na pomysł posłania Izy do obcojęzycznej szkoły, gdzie razem z rówieśnikami będzie zmuszona do używania obcego języka na co dzień. Tak też się stało. Mama Izy postanowiła wysłać ją za ocean. Rodzinę, u której miała mieszkać poznała kilka miesięcy przed wylotem mailowo. Było to sympatyczne małżeństwo Blake w wieku dziadków Izy. Przez jakiś czas wymieniali mailem zdjęcia i poznawali nawzajem swoje rodziny, upodobania i plany związane z pobytem Izy za granicą. Rodzina wzbudzała pełne zaufanie rodziców Izy. Życie bywa nieprzewidywalne. Niestety tydzień przed wyjazdem doszła do Polski przykra wiadomość. Okazało się, że Mark Blake z Filadelfii zachorował na raka i nie zamierza stosować chemii. Choroba Marka unicestwiła plany związane z przyjęciem Izy pod ich wspólny dach. Z wielkim smutkiem przyjęto tę informację w Polsce. Nadto, nagła zmiana planów wprowadziła wiele zamieszania i problemów formalnych. Firma organizująca wyjazdy dzieci za granicę postanowiła ugościć tymczasowo Izę u jednej z koordynatorek, a gdy będzie na miejscu, poszukać kolejnej rodziny spełniającej wszelkie wymagane kryteria, które pozwalały gościć dzieci z Polski.

Iza wyleciała zgodnie z planem. Z resztą bilet został wykupiony przez jej przezorną matkę pół roku przed odlotem. Przez jakiś czas mieszkała u koordynatorki z czego nie była w pełni zadowolona. Ann była bardzo zajętą osobą, nie poświęcała zbyt wiele czasu Izie. Poza tym, niechętnie przyjęła ją pod swój dach. Traktowała tą sytuację jako przejściową, było to bowiem jedynie rozwiązanie awaryjne. Iza zmuszona była do samodzielnego prania i gotowania co w ekspresowym tempie nauczyło ją samodzielności. Iza czuła się jak zwierzątko z Europy przenoszone z miejsca na miejsce. Po upływie kilku tygodni Iza została przeniesiona do następnej rodziny, sprawdzonej przez firmę. Rodzina składała się z sympatycznych czterdziestolatków Toma i Betty Flint. Młodzi ludzie bardzo przyjaźnie nastawieni do Izy szybko zyskali jej sympatię. Tom urządzał małej wycieczki krajoznawcze i uczył prowadzić samochód. Betty przyrządzała smakowite obiady z kukurydzą w roli głównej i słodkimi ziemniakami. Chodziła z Izą na wyprzedaże do pobliskich centrum mody oraz skrupulatnie kontrolowała jej poczynania w szkole. Iza miała stały i bieżący internetowy kontakt z rodzicami. Szybko okazało się, że rodzinka Flint posiada swoje mroczne sekrety. Tom pracował na dwa etaty. Był agentem ubezpieczeniowym oraz współwłaścicielem sklepu z wibratorami. Akcesoria erotyczne sprowadzał z Kanady i sprzedawał w sekshop online. Mała dowiedziała się od niego jak wygląda wibrator. W pokoju zaadoptowanego strychu leżały w rządkach popakowane próżniowo wibratory silikonowe, wibratory żelowe oraz wibratory z cyberskóry. Ponadto, Tom podarował Izie mini wibrator i kulki kegla do przetestowania. Betty nie do końca akceptowała poczynania partnera, uważając, że jest za młoda na zabawy z seks gadżetami. Iza była jednak nad wyraz dojrzała. Z powagą i z ciekawością podchodziła do tematu akcesoriów erotycznych. Sklep Toma oferował szeroką gamę seks gadżetów, miał w swojej ofercie wibratory dla niego, seks zabawki dla niej, akcesoria erotyczne dla par, wibratory z cyberskóry, skończywszy na rozmaitych dildo. Szybko wprowadził Izę w tajniki sprzedaży seks zabawek. Iza w przerwach na naukę chętnie pomagała pakować seks zabawki w pudełka i rozsyłać je do adresatów.
Musiała jednak obiecać, że informacja o sklepie pozostanie ich słodką tajemnicą. W zamian Flintowie pozwalali małej na eksplorację nowych miejsc klubów i imprez w miasteczku. Jednym z ulubionych miejsc co środowych wyjść był klub jazzowy. W eskapadach towarzyszył jej młodszy brat Toma, współwłaściciel seks shop, Michael. Co środę pod wieczór odwiedzali w milczeniu klimatyczne kluby. Rozsiadali się na tapicerowanych stołkach, zamawiając wino i paląc cygara. Z namaszczeniem wysłuchiwali sączących się pomiędzy smugami dymu utworów Colemana Hawkinsa i Tommego Flanagana, wykonywanych przez kościstego, wysokiego murzyna na pianinie. Wracali późno i spali jak dzieci do białego rana. Święto jazzu trwało dwa miesiące. Co tydzień spotykali się w milczeniu i słuchali muzyki, wpatrując się w siebie. Po dwóch miesiącach Michael pocałował ją w odsłoniętą podmuchem wiatru szyję na do widzenia. Między młodymi wybuchła namiętność. Mała, z dala od kraju, przyjaciół pod nadzorem Betty przykładała się do nauki. Jednocześnie z nauką angielskiego przygotowywała zaległe prace semestralne do polskiego gimnazjum. Edukacji językowej towarzyszyła profesjonalna edukacja seksualna u rodziny Flint. Michael był jej pierwszym chłopakiem i z wprawą i pewnością siebie wprowadził ją w świat cielesnych uniesień. Kochali się pod nieobecność Flintów na kuchennym stole, na podłodze, w ogrodzie, w przebieralni sklepów domów towarowych. Iza poznawała zakazany smak erotyki. Wszystko było świeże, niewinne. Nie mogli się sobą nasycić.

Pewnego razu, gdy wróciła po północy z klubu, w domu zastała ją karczemna awantura. Tom bez opamiętania krzyczał i groził Betty oskarżając ją o powtarzające się zdrady. Z resztą nie pierwszy raz Iza była świadkiem oskarżeń Toma. Tym razem miarka się przebrała. Betty rozpaczała zamknięta w łazience, podczas gdy Tom wymachiwał w pokoju dubeltówką. Iza dotychczas patrzyła przez palce na występki Toma, nie zawiadamiając nikogo o niepokojących sygnałach. Puściła również w niepamięć pewną historię, której była świadkiem. Tom pod przykrywka nauki jazdy samochodem śledził Betty po mieście, a przy Izie przeszukiwał dokumenty oraz komórkę żony. Pomniejsze sprzeczki był na porządku dziennym. Wybuch agresji przechylił jednak szalę goryczy. Iza postanowiła powiadomić rodziców o chęci zmiany miejsca zamieszkania. Oficjalną przyczyną miała być niezgodność charakterów jej przyszywanych rodziców. Rodzice zareagowali natychmiast (ojciec Izy był wojskowym). Firma ponownie przeprowadziła małą do koordynatorki, szukając jednocześnie odpowiedniej zastępczej rodziny, u której mogłaby spokojnie spędzić kolejne pół roku za oceanem. Matka Izy podejrzewała, że związek Toma i Betty krył o wiele więcej tajemnic niż zdradziła im córka. W panice poruszyli niebo i ziemię ażeby zapewnić córce odpowiednie mieszkanie i przyjazny nowy dom. Poszukiwania zakończył się sukcesem. Iza trafiła do samotnej kobiety z dwojgiem dzieci. Resztę pobytu spędziła w miłym i spokojnym towarzystwie. Nigdy jednak nie zapomni atmosfery, która panowała u Toma i Betty i ich tajemnic. Michale odwiedzał ją systematycznie aż do końca jej pobytu w Stanach.

Po powrocie z USA córka zmieniła się nie do poznania. Wydoroślała. Spoważniała. Przygodę za oceanem wspominała przez długie lata, utrzymując kontakt z Michaelem i Betty. Nigdy więcej nie buntowała się wobec zakazów rodziców. Doceniała ich przezorność i ostrożność, a przede wszystkim spokojną, rodzinną atmosferę. Mini wibrator od Toma i kulki kegla, schowane głęboko w szufladzie, przez lata przypominały jej tajemnice rodziny Flint.

Farinha

Zostaw Komentarz