Nora M.

wpis w: Opowiadania | 4

Jesienny poniedziałek. Dochodziła 20:30. Zamykali biurowiec. Nora M. weszła w ciepłą noc. Posuwistym krokiem przemierzała opustoszałą ulicę. Tyle razy obiecywała sobie nie przesiadywać w pracy ponad normę, wbrew swoim zasadom. Musiała. Bilans miesiąca. Otulona kaszmirowym szalem w złote delfiny, bez zbędnego pośpiechu szykowała się do wyjścia. Komórka wibrowała miarowo. Już dawno przywykła do nerwowych wieczornych smsów Rafała. Tym razem samochód zostawiła pod pracą. Z powodu popełnionych kilku lampek wina podczas businessowego lunchu zdecydowała się na wieczorny spacer. Szła niespiesznie pod parasolem latarń. Mgła okrywała płaszczem miasto. Rafał czekał w domu od kilku godzin. W powietrzu zapewne unosił się zapach stygnących naleśników z brokułami i lazurem. Dom lśnił, a na poduszce czekał na nią najnowszy kryminał.

Minęła kilka przecznic i kilka zabłąkanych kotów czystej rasy dachowiec. Dalej totalizator sportowy, lombard i oświetlony czerwonym neonem sex shop. W witrynie prezentowały się bezwstydnie tanie wibratory przeróżnej maści i rozmaite, wielkie dildo. Myślała, że zabawki erotyczne można dostać już jedynie w sex shop online. Widocznie akcesoria erotyczne wciąż cieszą się popularnością wśród tradycyjnej klienteli.
Nagle zawadziła szpilkami o rozwarstwiony chodnik, osuwając się na ziemię. Komórka potoczyła się w kierunku krawężnika pod stopy mężczyzny w czarnej ramonesce. Okularnik nie wyglądał na klienta pobliskiego przybytku. Raczej na spikera wieczornych wiadomości. Złamana szpilka ugrzęzłą pomiędzy płytkami chodnika. Zaczerwieniona kostka zdawała się puchnąć w oczach.

– Nic Pani nie jest? Spytał głębokim, radiowym głosem zafrasowany jegomość, nachylając się nad Norą. Męski intensywny zapach odurzył ją przez chwilę. Doznała poczucia odrealnienia.

– Nie mogę wstać, syknęła zamroczona przygryzając wargi z bólu.

– Proszę się nie ruszać! To mi wygląda na zwichnięcie… Pomogę. Jestem lekarzem zawiozę panią do szpitala.

Nora nie opierała się. Trafili do szpitala w ciągu pół godziny. Dostała skierowanie na prześwietlenie i z zabandażowaną nogą czekała na Rafała. Nieznajomy zaproponował podwiezienie do domu. Podziękowała grzecznie za okazaną troskę. Godzinę później leżała w łóżku, przy swoim mężczyźnie, nie mogąc zasnąć.

Noc była długa. Nazajutrz świt cierpko wsunął się do pokoju przez uchyloną okiennicę.
Szron przyprószył parapet. Rafał podrzucił Norę do przychodni.

– Dzień dobry. Miło Panią widzieć… Zrobiła Pani prześwietlenie kostki? Nieznajomy w białym rozpiętym nonszalancko kitlu uśmiechnął się szeroko.

– To Pan? Zawstydzona i zmieszana spuściła wzrok.

– Przeżyje Pani. To lekkie skręcenie. Na początku proszę zastosować zimne okłady. Obuwie stabilizujące pomoże odciążyć uszkodzony staw. Proszę je stosować ok. 20 dni. Skieruje Panią również na zabiegi fizjoterapeutyczne. Krioterapia azotem powinna przyspieszyć rehabilitację… I jeszcze jedno… Kiedy mogę porwać Panią na kawę?

Rafał, przystojny blondyn po trzydziestce, od dawna chciał zmienić pracę. Zmieniał działy co kilka lat, co doprowadzało go do szewskiej pasji. Nora zarabiała dwa razy więcej, co jednak nie stanowiło dla niego problemu. Pragnął sprostać jej wymaganiom. Dumny z zaradności swojej kobiety nie zawracał sobie tym głowy. Przygnębiały go stosunki w pracy. Awans, który przeszedł mu koło nosa. Wciąż zmieniające się wytyczne i rotacje szefostwa. Nie lubił zmian. Miał wiele pomysłów na rozkręcenie biznesu, ale musiał zdobyć większe doświadczenie. Praca jako key account w firmie farmaceutycznej nie była szczytem jego marzeniem. Rozwiedziony przy Norze posmakował stabilizacji.

Seks z Norą był udany. Namiętność po latach nieco przygasła, jednak wiedział czego potrzebuje jego kobieta. Uczył się jej łapczywie. Wyczuwał ją. Seks zabawki urozmaicały seksualną grę. Pobudzał ją długo przed finałem. Sprawnie poruszał się po mapie jej ciała. Uwielbiał przyglądać się rytmicznemu falowaniu podbrzusza tuż przed.
W nabrzmiałe uda wchodził pewnie i szybko.

Lekarz zjawił się o 8:00 rano w domu Nory. Poranna kawa przerodziła się w trzygodzinny seans przy muzyce Pink Floyd i kawałku wczorajszego sernika. Nora powitała gościa w najlepszej erotycznej bieliźnie, wystającej zalotnie spod opinające jej kobiece kształty lnianej sukienki. Arek opowiadał o motocyklowych podróżach do Prowansji oraz Alpejskich wojażach. Pracował na trzy etaty i miał niespożyte pokłady energii. Chwytał życie pełnymi garściami. Grał na perkusji, czytał Cortazara i miał tysiące pomysłów na minutę. Pracował tak jak żył bez reszty, na najwyższych obrotach.

Niezapowiedziane poranne odwiedziny Arka były coraz częstsze. Dzikie róże przynoszone w zębach, szalone tańce w kuchni. Cieszyli się jak dzieci swoją obecnością. Po kryjomu wymykali się do kina na przedpołudniowe seanse. Znów była małą dziewczynką z ciekawością eksplorującą jego świat. Przy nim nie musiała być poważną i nader odpowiedzialną panią menadżer. Znajomość trwałą pół roku. Weekendy spędzali oddzielnie. Nie pytała dlaczego, on nie tłumaczył. Wiedziała, że pracuje ponad miarę. Ona wciąż była z Rafałem. Przypadkowo odczytany sms komórki Arka rozwiał złudzenia. Lekarz miał rodzinę w Katowicach. Był w separacji. Żona, dzieci. Nie chciał się wiązać, nie był gotowy na drugą rodzinę. Nora załamała się.

Rafał podejrzewał czym spowodowane jest jej niepokojące zachowanie. Znał ją zbyt dobrze. Emocjonalna i krucha nie potrafiła ukryć swoich uczuć. Marzenia o jej nowym życiu runęły jak domek z kart. O seksie długo nie było. Niedługo potem Rafał zaczął pić. Wpadł z uzależnienie. Chodzi na mitingi anonimowych alkoholików. Starają się odbudować swój mikroświat. Powrócić do realnego życia sprzed feralnego poniedziałku. Jesień prawie przebrzmiała. Słońce ostatkiem sił muskało jesienne liście.

4 Responses

  1. Konrad

    Sama fabuła jest interesująca. Zastanów się tylko czy warto wszędzie wplatać seks zabawki…

  2. Julia

    Kolego drogi… jesteś na stronie seks zabawki, to pewnie naturalne, że gadżety erotyczne będą się tu pojawiać…

  3. Autorka

    Dziękuję za sugestię. To miłe, że moje opowiadania cieszą sie zainteresowaniem.

  4. Anna

    Seks zabawki… akcesoria erotyczne… a największa akcja to szpilka wsadzona pomiędzy chodnikowe płyty… Jak juz w tekście pojawia się sex shop to możnaby pociągnąć temat.

Zostaw Komentarz